Magnetic Classic Dual Palladium

Dzięki działaniom zarządu OT-37 z Moniką SQ5KWH na czele oraz staraniom Kuby SP5NZF udało się z funduszu OT-37 zakupić dla oddziału, a zarazem też dla klubu, nowy manipulator dwu-łopatkowy. Manipulator nie byle jaki, bo wybór padł na jeden z najlepszych, czyli od samego Piero Begali (I2RTF).

Klub posiada prężnie rozwijająca się sekcję CW. Bardzo cieszy fakt, że wśród nowych osób zaczynających przygodę z naszym hobby jest duże zainteresowanie tym sposobem prowadzenia łączności. Obserwujemy to dzięki nieustępującemu zainteresowaniu kursami CW prowadzonymi przez naszych członków.

Mam nadzieję, że możliwość bezpośredniego zapoznania się z taką perełką jaką jest prezentowany manipulator rozbudzi jeszcze bardziej zainteresowanie tą sztuką jaką są łączności telegraficzne.

Klucze telegraficzne produkowane przez Piero Begali od lat cieszą się dużą popularnością i najwyższą renomą w świecie krótkofalarskim. Sam Piero jest uważany za mistrza, a wręcz artystę swojego fachu. Swoją pasję do hobby przelewa na swoje dzieła. Jest osobiście odpowiedzialny za projekty swoich kluczy. Samo wykonanie jest bardzo wysokiej jakości. Dotyczy to tak samej precyzji, jak i jakości zastosowanych materiałów. Wszystkie detale są bardzo starannie dopracowane. Duży nacisk jest też kładziony na estetykę produktu. Piero jest nie tylko aktywnym krótkofalowcem ale też aktywnym ambasadorem swojej marki. Jest obecny ze swoimi produktami na wszystkich największych spotkania krótkofalarskich. Chętnie rozmawia ze wszystkimi zainteresowanymi. Doradza w kwestiach technik nadawania i uważnie słucha uwag innych. Jego bogate doświadczenie sprawia, że jego klucze są nie tylko piękne ale też bardzo funkcjonalne. Posiada bogatą ofertę dla każdego zainteresowanego telegrafią, nie zależnie czy jest to miłośnik HST (High Speed Telegrafy), kluczy sztorcowych, contest-man, czy też zwykły entuzjasta żucia szmaty.

Wybór padł na model Magnetic Classic Dual Palladium. Wyprodukowany dla nas egzemplarz został oznaczony numerem 1377. Został dostarczony dobrze zabezpieczony w tekturowym kartonie z własnoręcznym podpisem Piero na naklejce opisującej zawartość.

W zestawie z manipulatorem otrzymujemy Certyfikat Autentyczności z nazwą modelu, numerem seryjnym, datą wykonania, nazwą zamawiającego oraz z podpisem Piero Begali.

W pudełku znajdziemy też zestaw do regulacji w postaci szczelinomierza o grubości 0.03 mm. Jest to zalecana przez Piero wartość przerwy między kontaktami. Dodatkowo mamy też zapasowe łopatki z tworzywa, oraz ściereczkę do utrzymania manipulatora w czystości.

Jest też instrukcja konserwacji i obsługi klucza, jak i również jego szkic techniczny z opisem poszczególnych funkcji.

Oprócz tego znajdziemy też materiały reklamowe jak i czystą kartę QSL.

Manipulator jest dostarczony wstępnie ustawiony. Oznacza to, że można go przetestować zaraz po wyjęciu z pudełka.

Kuba NZF wydrukował na drukarce 3D pasujące idealnie pudełko do przechowywania manipulatora. Ma ono postać szufladki, która ma wymiar idealnie jego podstawy, oraz osłania też łopatki. Szufladka ta jest wsuwana do pudełka, które chroni manipulator przed kurzem czy uszkodzeniem. Na wierzchniej ścianie pudełka mamy ozdobną spiralę ułożoną z napisu CW.

Po wyjęciu z pudełka od razu czujemy, że mamy do czynienia z wyjątkowym przedmiotem. Rzuca się w oczy precyzja i jakość wykonania. Czuć to też w dotyku. Czuć też ciężar, jest masywny. Waga jest tak dobrana aby manipulator nie ruszał się w trakcie pracy z nim.

Z ciekawości zważyłem go i wyszło mi na kuchennej wadze 1,685 kg.

Od czoła, na postawie jest wygrawerowany numer seryjny, w naszym przypadku 1377.

Na wierzchu mamy ozdobny grawerunek z logo Begali i dwoma smokami.

Jeśli chodzi o budowę to ten model posiada magnesy dające opór łopatkom zamiast sprężyn. Egzemplarz ten został zamówiony również ze złoconymi stykami.
Same łopatki są umiejscowione na łożyskach. Mamy też możliwość łatwej wymiany końcówek łopatek. Czy to w przypadku uszkodzenia lub też chęci doboru bardziej nam indywidualnie pasującego kształtu.

Do regulacji mamy dostępną możliwość zmiany wartości przerwy między kontaktami, oraz siłę napięcia powrotnego na łopatki. Regulacja jest indywidualna dla każdej strony.

Pokrętła od regulacji napięcia znajdziemy z tyłu.

Regulację szczeliny mamy z przodu, bezpośrednio na słupkach z kontaktem.

Manipulator jest wyposażony w standardowe gniazdo Jack 3.5 mm stereo. Do połączenia z transceiverem potrzebujemy zatem kabla jack-jack.

Dzięki pożyczonemu (dzięki Kuba!) zestawowi do kalibracji manipulatora w postaci dynamometra teletechnicznego do pomiaru nacisku na łopatki, oraz zestawowi szczelinomierzy do ustawienia szczeliny mogłem sprawdzić i ustawić zalecane przez Piero wartości.

Jeśli chodzi o siłę na łopatkach to zaleca on na poziomie 30 gram. Czyli przy nacisku z taką siłą na łopatkę dochodzi do kontaktu. Tak właśnie sprawdzamy dynamometrem regulując śrubą z tyłu aż osiągniemy wskazaną wartość na tarczy.

W przypadku szczeliny zalecane jest 0.03 mm. Dysponując blaszką o takiej wartości wsuwamy ją między miejsca kontaktu i skręcamy śrubę regulacyjną do momentu kiedy blaszka będzie się przesuwać z wyczuwalnym oporem. Nie skręcamy do oporu tak, żeby ją zmiażdżyć. Tylko z wyczuciem tak aby osiągnąć moment styku.

Wartości wymienione wcześniej są zalecane. Nie oznacza to jednak, że będą to najlepsze wartości dla Ciebie. Mogą być czynniki, które spowodują, że inne ustawienia będą Ci bardziej odpowiadały. Na przykład w moim przypadku ustawienie szczeliny na 0.03 mm sprawiło, że klucz był dla mnie zbyt czuły. Osobom na początku drogi, uczącym się, z małym stażem mogą odpowiadać większe wartości.

Skorzystałem ze szczelinomierza o wartości 0.04 mm i było już lepiej. Ostatecznie jeszcze popuściłem z 2-5 stopni na obrocie regulacji co dało mi pożądaną płynność.

Jeśli nie posiadamy przyrządów do precyzyjnego ustawienia manipulatora to korzystamy z naszego wyczucia. Szukamy takiego ustawienia, przy którym będziemy popełniać najmniej błędów.
Zamiast szczelinomierza możemy na przykład wykorzystać cienką wizytówkę, lub ulotkę reklamową.

Chciałbym przekazać wrażenia z korzystania, chociaż nie wiem czy nie powinienem opisać raczej wrażenia z obcowania.

Nie da się ukryć, że sama estetyka manipulatora i jego pochodzenie dodają doznań. To czysta przyjemność móc z niekgo korzystać.
Nie będzie też chyba zaskoczeniem, że dzięki wysokiej precyzji wykonania ten manipulator po prostu robi to do czego został stworzony. Tyle, że robi to z najwyższą gracją.
Nie mamy żadnych nieprzyjemnych odczuć, wszystko jest na miejscu tam gdzie powinno. Waga i praca wszystkich elementów jest świetnie dobrana. Nic nie irytuje, nie odczuwamy żadnej dysharmonii. Jest po prostu idealnie.

W takim przypadku za wszystkie błędy nadawania odpowiada już tylko operator. Nie ma wymówek, nie da się zwalić winy na narzędzie.

Trudno nie wspomnieć o cenie. Nie jest to sprzęt tani. Należy się liczyć ze znacznym wydatkiem. W tym przypadku jest to wydatek, który się broni. Dostajemy naprawdę najlepszy na rynku manipulator dwu-dźwigniowy. Taki, który przy okazji staje się ozdobą naszej kolekcji i cieszy również oko.

Życzę Wam aby na waszych półkach też zagościły te małe dzieła sztuki.

Cheerio, vy 73 de SP5IDC


Komentarze

3 odpowiedzi do „Magnetic Classic Dual Palladium”

  1. Awatar SQ5TK
    SQ5TK

    Jest super ale… wolę mojego Kenta 😉

  2. No dobra. Wiadomo że najważniejsze włoskie marki to Lamborghini, Ferrari, Begali… Ale nic nie napisaliście dlaczego akurat TEN model… I teraz musimy umierać z ciekawości, jak wyglądał proces decyzyjny…

    1. Nie brałem udziału w procesie wyboru, ale patrząc na ofertę to w rozsądnej cenie dwu-łopatkowe to masz tylko Magnetic Classic i jeszcze Simplex.
      Simplex ma regulację opartą na sprężynkach. I tutaj może tkwić przyczyna.
      Magnesy są u nas bardziej lubiane. Są bardzo mało problematyczne. Jakbym miał obstawiać to na to.

Skomentuj SQ5TK Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *